Uroda

Dermedic Normacne Preventi, płyn micelarny H2O

Jakiś czas temu pisałam o regulująco
– oczyszczającym kremie na noc Dermedic Normacne (recenzję znajdziecie TUTAJ), który nie do końca skradł mi
serce. Dziś pora na recenzję płynu micelarnego. Jak się
sprawdził, czy jestem zadowolona? Zapraszam na krótką recenzję.
Opis producenta:
Zalecany do codziennego
oczyszczania skóry mieszanej i tłustej, ze skłonnością do zmian trądzikowych, a nadto:
  • skutecznie usuwa makijaż i
    wszelkie zanieczyszczenia,
  • działa łagodząco i
    przeciwzapalnie,
  • ogranicza nadmierne
    przetłuszczanie się skóry,
  • nie zawiera alkoholu,
  • jest hypoalergiczny.
Skład:
Aqua, Glycerin, PEG-40
Hydrogenated Castor Oil
,  PEG-7 Glyceryl Cocoate, Rosmarinus Officinalis
Leaf Extract, Parfum, Cetrimonium Bromide
Skład niestety nie powala, niby płyn jest hypoalrgiczny,
a w składzie znajdziemy PEG, który może wywoływać stany zapalne, zatykać
pory, powodować świąd i pokrzywkę. To akurat duży minus tego produktu. Niestety
co raz częściej słowo „hipoalergiczny” jest jedynie chwytem marketingowym.

Moja opinia:
Płyn nawet dobrze sobie radzi z
podkładem, ale gorzej już z tuszem do rzęs. Od płynu micelarnego oczekuję
skutecznego demakijażu bez tzw. efektu pandy, dlatego stosuję go rano i
wieczorem jako tonik. Płyn micelarny Normacne Preventi fajnie odświeża i nie
pozostawia tłustej, czy lepkiej warstwy. Po użyciu miałam wrażenie delikatnego
nawilżenia. Nie uczulił mnie, a moja skóra po zastosowaniu tego produktu była
miękka i świeża. Zapach tego produktu jest delikatny, nie męczący, tak jakby
mydlano – ziołowy. Jest dostępny w aptekach w opakowaniu o pojemności 200 ml i kosztuje
ok. 21 zł.
Podsumowując płyn micelarny Normacne
Preventi stosowałam już kilka razy, ponieważ kupowałam go w zestawie promocyjnym
z kremem z filtrem SPF50+ do skóry tłustej i mieszanej Dermedic Sunbrella (recenzję znajdziecie TUTAJ). Zanim spojrzałam na skład nawet go lubiłam mimo
niezbyt dobrego demakijażu oczu. Jako tonik daje fajne uczucie świeżości. Nie zaszkodził
mojej skórze, ale też nie zauważyłam, aby jakoś specjalnie pomógł. Co prawda płyny
micelarne służą raczej do demakijażu, a nie do poprawy kondycji cery. Mam mieszane uczucia co do tego płynu micelarnego. Nie mogę go polecić z czystym
sumieniem chociażby przez wzgląd na zawartość, zwłaszcza, że PEG znajduje się wysoko w składzie. Nie wszystkie stosowane
przeze nie kosmetyki należą do tych naturalnych i są pozbawione chemii, ale
chciałabym, aby chociaż te do pielęgnacji twarzy nie zawierały
szkodliwych składników.

Mam na imię Agnieszka i bardzo się cieszę, że udało Ci się trafić do mojego świata. Uwielbiam dobrą herbatę, koty i prostotę w każdej kwestii. A Ty co lubisz?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.