brownie z owocami
Na słodko

Dietetyczne brownie z owocami w nowej odsłonie

Ostatnio miałam ogromną ochotę na czekoladowe ciasto. Poszperałam trochę w sieci i zdecydowałam, że zrobię ciasto z mąki gryczanej. Ciasto prezentowało się bardzo ładnie, ale tylko to. W smaku było okropne, dlatego postanowiłam, że tym razem zrobię wypróbowany przepis tylko go trochę zmodyfikuję i wzbogacę. Padło na czekoladowe brownie z czerwonej fasoli. Proste, szybkie i wiem, że na pewno wyjdzie. Tym razem dodałam ulubione owoce, czyli maliny i borówki amerykańskie. Polewę też zmodyfikowałam, a praktycznie pominęłam. Zamiast polewy starłam po prostu kilka kostek gorzkiej czekolady i powstała fajna chrupiąca warstwa. Macie ochotę na odrobinę szaleństwa bez wyrzutów sumienia? Zapraszam po przepis.
 

Składniki (mała keksówka lub tortownica o wymiarach ok. 16 cm):

  • 1 puszka czerwonej fasoli
  • 2 jajka
  • 2 łyżki kakao
  • 1 dojrzały banan
  • 1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 łyżka mielonego lnu
  • 3-4 łyżki ksylitolu lub innej substancji słodzącej (w zależności od tego jak słodkie lubimy ciasta)
  • 1 filiżanka ulubionych owoców (u mnie maliny i borówki amerykańskie)
  • 4 kostki gorzkiej czekolady startej na tarce o grubych oczkach (jeśli nie liczymy kalorii może też być mleczna czekolada)
 

Sposób przygotowania:

  1. Fasolę płuczemy, przekładamy do miski, dodajemy jajka i blendujemy.
  2. Potem dodajemy pozostałe składniki (oprócz startej czekolady) i dalej blendujemy, aż do uzyskania jednolitej konsystencji.
  3. Ciasto przelewamy do niewielkiej keksówki lub tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia.
  4. Na wierzch układamy owoce lekko je wciskając w ciasto i posypujemy startą czekoladą.
  5. Ciasto wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni (góra-dół) na 30 minut.

 

Podsumowanie 

 
Dietetyczne brownie najlepiej smakuje po przestaniu kilku godzin w lodówce. Gotowe ciasto ma mocno czekoladowy smak przełamany owocową nutą. Jeśli nie przepadacie za gorzką czekoladą i nie liczycie zbytnio kalorii to z powodzeniem można użyć mlecznej czekolady, w końcu to tylko cztery kostki, a ne cała tabliczka. Po dodaniu wszystkich dodatków i dokładnym zblendowaniu można również spróbować uzyskaną masę, czy stopień słodkości Wam pasuje. Jeśli brzydzicie się surowych jajek to można je dodać na sam koniec. Kolejność dodawanych składników nie ma znaczenia, tylko dokładne zblendowanie, aby ciasto potem się nie rozpadało,
 
Smacznego!
♥ ♥ ♥
 

Mam na imię Agnieszka i bardzo się cieszę, że udało Ci się trafić do mojego świata. Uwielbiam dobrą herbatę, koty i prostotę w każdej kwestii. A Ty co lubisz?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.