jak dbać o ubrania
Poradnik

Jak dbać o ubrania? Moje sprawdzone triki

Nasze ulubione ubrania niszczą się szybciej, bo częstej je nosimy. Rzadsze zakładanie kompletnie mija się z celem. Dlatego, aby przedłużyć życie naszych ubrań, należy odpowiednio o nie dbać. Dzięki temu dłużej będziemy mogli się cieszyć np. naszym ulubionym swetrem.
 

KUPUJĘ UBRANIA LEPSZEJ JAKOŚCI:

Sama niejednokrotnie się przekonałam, że tania koszulka kupiona w sieciówce po kilku praniach nie wygląda za dobrze, a ulubiony płaszcz strasznie się mechaci. Dlatego warto przed zakupem sprawdzać skład. Naprawdę mimo ograniczonego budżetu doszłam do wniosku, że nie stać mnie na tanie ubrania, które wylinieją po jednym praniu, a po kilku nie będą się nadawały do założenia. Zamiast, więc trzech jednorazowych koszulek wolę kupić jedną, znacznie lepszej jakości, która posłuży mi przez długi czas. Poza tym, dobre gatunkowo ciuchy można znaleźć w lumpeksie, albo upolować w niższej cenie na wyprzedaży. Należy pamiętać też, że cena nie zawsze przekłada się na jakość i w nawet w najbardziej ekskluzywnych sklepach trzeba sprawdzać metki, bo i tam zdarzają się, że poliester króluje w składzie.
 

JAK PRAĆ UBRANIA, BY ICH NIE NISZCZYĆ?

Odpowiednie pranie to najlepszy sposób na przedłużenie trwałości ubrań. Nie chodzi tu tylko o samo segregowanie pod względem materiałów i kolorów, ale także temperaturę i inne rzeczy, na które powinniśmy zwrócić uwagę.
  • Staram się prać dopiero wtedy, gdy ubranie tego wymaga. Pamiętajmy, że częste pranie sprawia, że ubrania szybciej się niszczą.
  • Kolorowe ubrania przewracam na lewą stronę i dopiero wrzucam do pralki. Dzięki temu można zapobiec ich zmechaceniu i utracie koloru. 
  • Jeśli ubranie nie jest jednolite, np. biała bluzka w czerwone paski, wrzucam chusteczkę wyłapującą kolor – nawet dwie. To uchroni przed zafarbowaniem białych fragmentów. 
  • Temperatura prania jest bardzo ważna, bo im wyższa, tym szybciej wypłukują się kolory. Zawsze sprawdzam metki, aby sprawdzić jakie są zalecenia producenta. Mimo to i tak piorę zachowawczo w temperaturze 30-40 stopni.
  • Oczywiście podstawą prania jest segregowanie ubrać, jasne piorę z jasnymi, a ciemne z ciemnymi. Jeśli mam dużo prania to segreguję też kolorami, czarne z czarnymi, a czerwone z czerwonymi.
  • Białe rzeczy dobrze jest prać tylko i wyłącznie z białymi, bez dodatkowych kolorów, bo wtedy dłużej zachowują czystą biel. Niestety mam mało białych ubrań i niekiedy, aby nie czekać na uzbieranie się białych rzeczy piorę je z naprawdę jasnymi rzeczami i dodatkowo wrzucam chusteczkę wyłapującą kolory.
  • Mocne plamy z ubrań, albo zabrudzony kołnierzyk usuwam natychmiast. Są różne metody usuwania plam, ja zazwyczaj stosuję miejscowo mydełko do odplamiania Dr. Beckmann, jest naprawdę rewelacyjne. Po takim zabiegu pranie piorę w pralce.
  • Jeansy nie lubią prania, szczególnie w wysokiej temperaturze. Zawsze wywracam je na lewą stronę, zasuwam zamek i zapinam guzik by nie uszkodziły innych ubrań. Taki zabieg zapobiega również ścieraniu się i utracie koloru. Tak samo robię z innymi spodniami. 
  • Delikatne materiały piorę ręcznie z dodatkiem delikatnego środka piorącego. Pozostawiam namoczone przez jakiś czas, potem delikatnie ugniatam.
  • Nie wsypuję za dużo proszku, aby lepiej się wyprało. To nie ma sensu, bo duża ilość proszku powoduje, że osiada on na włóknach i trudniej go wypłukać, a ubranie staje się szorstkie w dotyku.
  • Zostawiam zawsze trochę luzu w pralce, dzięki czemu proszek zostaje dokładniej wypłukany, a ubrania lepiej wyprane i mniej wygniecione.
  • Przed praniem zapinam zamki błyskawiczne, rzepy, metalowe klamry, by uniknąć uszkodzenia odzieży. Skarpetki i staniki piorę w woreczkach do prania.

PRASOWANIE:

Nie przepadam za prasowaniem. Wiadomo niektóre ubrania tego wymagają, bo po założeniu wyglądają naprawdę nieestetycznie. Dlatego nie przetrzymuję ubrań w pralce po praniu. Takie ubrania są bardziej wygniecione. Jeśli od razu wyjmiemy pranie wystarczy je tylko strzepać i rozwiesić. A jeśli chodzi o  prasowanie, robię to tylko jeśli jest naprawdę konieczne, dlatego bluzki i koszulki wieszam na wieszakach, dzięki czemu nie widać żadnych śladów od prętów suszarki. Jeśli jakaś rzecz wymaga wyprasowania, to robię to na lewej stornie, albo przez specjalną chusteczkę do prasowania. Pamiętajmy też, aby nie składać ubrań świeżo po wyprasowaniu, odczekajmy chwilę, aż tkaniny ostygną i odparują. Unikniemy szybkiego ich pogniecenia. Tak samo sprawa wygląda z zakładaniem ubrań na siebie.
 

PRZECHOWYWANIE:

Aby ubrania niepotrzebnie się nie gniotły, ważne jest także ich odpowiednie przechowywanie. Nie wpychajmy naszych ciuchów na siłę do szafy, bo tylko się wygniotą. Taka sama zasada jak w praniu w pralce, ubranie powinno mieć trochę luzu. Nie chowajmy też do szafy odzieży brudnej i przepoconej. Nie tylko jest to nie higieniczne, ale też w ten sposób tworzy się idealne środowisko dla moli
 
♥ ♥ ♥
 
Dajcie znać, czy macie jeszcze jakiś patent, który powinien znaleźć się na mojej liście? 

Mam na imię Agnieszka i bardzo się cieszę, że udało Ci się trafić do mojego świata. Uwielbiam dobrą herbatę, koty i prostotę w każdej kwestii. A Ty co lubisz?

4 komentarze

  • Kolorowe skarpetki

    Dzięki za te porady. Mam nadzieje, że nie będę musiała znowu co jakiś czas wyrzucać moich ulubionych ubrań… Tu jednak od czasu do czasu stawiam też na nowe ubrania. Dużo mozna znaleźć w sieci ciekawych propozycji. Jeżeli chodzi o skarpetki to na pewno w sklepach internetowych znajdziecie coś odpowiedniego.

  • AGA-KA

    kochana, u mnie jest tak samo z tymi szarościami – uwielbiam je i bardzo często łapię się na tym, że nawet jak coś ma 3 dostępne kolory, to ja wybieram szary :p ale staram się z tym walczyć!
    co do Twoich sposobów to korzystam z wielu z nich na co dzień, automatycznie:)

Pozostaw odpowiedź AGA-KA Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.