Jak wytrzymać na diecie? Moje 7 sprawdzonych sposobów

Dieta bardzo często kojarzy się nam z głodówkami. Ważne abyśmy nie stosowali rygorystycznych diet, które są tylko na jakiś czas, a potem powracali do poprzednich nawyków. Jeśli chcemy cieszyć się zgrabną sylwetką nie tylko przez jakiś czas, nie możemy podchodzić do zdrowego odżywania jako coś strasznego. W moim przypadku kilka czynników się złożyło na to, że przeszłam na dietę South Beach. Nie mogłam schudnąć, miałam ciągłe napady niepohamowanego łakomstwa itd. U mnie dieta ta świetnie się sprawdziła, bo dzięki niej poznałam, co tak naprawdę powinnam unikać, aby nie przybierać na wadze. Dzisiaj jednak nie o diecie South Beach tylko o tym jak sobie radzić z wprowadzaniem zdrowej diety albo raczej zdrowego trybu życia. Na początku oczywiście nie jest różowo. Do dzisiaj zdarzają się dni, kiedy mam ogromne napady łakomstwa i gdybym mogła to wciągnęłabym połowę lodówki, a najlepiej jakby to było coś mega niezdrowego. Na szczęście mam na to swoje sposoby. Oczywiście zdarzają się też dni kiedy pozwalam sobie na małe odstępstwa, ale nie jest to codziennie tylko raz na jakiś czas. W końcu to, że zmieniamy swoje nawyki żywieniowe na zdrowsze nie oznacza wcale, że raz na zawsze żegnamy się z czekoladą czy czerwonym winem. W tym wszystkim chodzi o to, aby zachować umiar i zdrowy rozsądek.

No dobra zmierzając do sedna poniżej kilka punktów, które sprawiają, że jest mi o wiele łatwiej w trudnych chwilach.

1. Wyprowadź śmieciowe jedzenie z domu

Po co się kusić. W chwilach zwątpienia, gdy będziesz miała pod ręką niezdrowe przekąski i słodycze do których masz słabość najprawdopodobniej po nie sięgniesz. Dlatego najlepszym sposobem, aby powstrzymać się przed jedzeniem kalorycznych łakoci jest nieposiadanie ich w domu. Jeśli jednak mieszkamy z kimś, kto je słodycze lub inne niezdrowe produkty dobrze byłoby, aby umieścić jej w miejscu do którego nie będziemy mieli dostępu, albo będzie on znacznie ograniczony. Odkąd mieszkam sama z mężem nie kupujemy takich produktów, które tylko niepotrzebnie kuszą, dzięki czemu jest o wiele łatwiej.

2. Gotuj zdrowiej, ale smacznie 

Nie ma nic gorszego niż jedzenie bez wyrazu mimo, że jest zdrowe. Zmieniając swój tryb życia zaczęłam dużo eksperymentować w kuchni, odchudzać posiłki i poznawać nowe przyprawy i przepisy. Dzięki temu nie wyobrażam sobie teraz powrotu do moich poprzednich nawyków żywieniowych, bo to co teraz jemy naprawdę nam smakuje i sprawia, że czujemy się o wiele lepiej.

3. Nie głoduj

Nie ma nic gorszego niż chodzenie głodnym, wtedy co trochę zagląda się do lodówki i podjada dodatkowe przekąski, a i tak dalej będziemy nienasyceni. Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest jeść takie porcje posiłków, które będą sycące. Nie należy jednak przesadzać. Mamy się najeść, ale nie przejść.

4. Pij wodę i napoje niesłodzone 

Woda nie tylko oczyszcza organizm, ale też sprawa, że czujemy się mniej głodni. Ja niestety mam problem z piciem wody i czasami nawet o tym zapominam, dlatego trzeba znaleźć swój złoty środek. O wiele bardziej mi smakuje woda po dodaniu mięty do butelki, wtedy z chęcią po nią sięgam. Jesienią i zimą często sięgam po herbaty, które nie słodzę. Długo przyzwyczajałam się do tego, ale teraz nie wyobrażam sobie picia słodkiej herbaty czy kawy. To moja kolejna wygrana walka z cukrem.

5. Pamiętaj, dlaczego to robisz

W chwilach zwątpienia warto sobie przypomnieć dlaczego to robimy. Jak mam sięgnąć po jakiś batonik zaczynam rozważać to, czy warto i dlaczego tak naprawdę zaczęłam się odchudzać. W moim przypadku nie tylko chodziło o zgrabną sylwetkę i pozbycie się kompleksów. Również aspekty zdrowotne spowodowały, że postanowiłam zmienić swoje życie na lepsze. Moje wyniki znacznie się poprawiły, pozbyłam się nadwagi, a i wysiłek fizyczny nie jest już dla mnie problemem.

6. Nie poddawaj się, kiedy zrobisz coś źle

Do dzisiaj zdarzają mi się takie złe dni, podczas których zjadam więcej, niż powinnam. No cóż mówi się trudno i trzeba z tym żyć dalej. U mnie akurat są takie dni kiedy przechodzę ze skrajności w skrajność. Raz zjadłabym konia z kopytami, a raz zupełnie zapominam o jedzeniu. Kiedy mam taki dzień obżarstwa to na drugi dzień rekompensuję to np. wysiadając z tramwaju dwa przystanki dalej, aby zrobić sobie spacerek. Od razu mam lepsze samopoczucie i budzi się we mnie walka, że dam radę, nie należy się podawać i odkładać tej walki do następnego tygodnia. Uważam, że to głupie i bez sensu, żeby dawać za wygraną po jednej małej porażce. Każdy ma swój zły dzień, trzeba tylko uparcie dążyć do celu.

7. Pozytywne nastawienie

Po co rozpamiętywać cały dzień o tym, że jesteśmy na diecie. Oczywiście zdarzają się gorsze chwile i to nawet bardzo często zwłaszcza w początkowej fazie odchudzania. U mnie wyglądało to tak, że zakładałam słuchawki i oglądałam teledyski z pięknymi i szczupłymi tancerkami i piosenkarkami, wyobrażając sobie, że niedługo i ja będę mogła się cieszyć zgrabną figurą. Naprawdę to mi bardzo pomagało. Może głupi sposób, ale działa.

Powodzenia!

♥ ♥ ♥
Dajcie znać, jakie są Wasze sposoby.

2 komentarze

Add a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *