jesienny haul
Lifestyle

Jesienny haul zakupowy

Dzisiaj przychodzę do Was ze świeżutkim haulem zakupowym. Ostatnimi czasy nie wybieram się zbyt często na zakupy, bo aby były udane muszę mieć do tego wenę. A wiadomo, że brak weny to i brak udanych łowów. Już od jakiegoś czasu nie pojawiały się też u mnie żadne nowości kosmetyczne. A to dlatego, że staram się trzymać zasady, że kupuję nowy kosmetyk dopiero wtedy kiedy zużyję poprzedni, no może poza kremami do rąk i perfumami. Dzięki temu sporo zaoszczędzam nie tylko pieniędzy, ale i miejsca i do tego nic się nie marnuje. Jak ostatnio pisałam stopniowo uzupełniam swoją jesienną garderobę i do szczęścia zostało mi tylko parę rzeczy.

jesienny haul zakupowy

1. Botki z Deichmanna

Miały być trzewiki, które już nawet sobie upatrzyłam, ale stwierdziłam, że poczekam na wypłatę. No i mocno się zdziwiłam, bo okazało się, że nie ma już mojego rozmiaru, ba zostało tylko parę sztuk. Niestety wszystko się rozeszło podczas zeszłotygodniowej promocji -20% na skórzane buty. Wkurzyłam się niemiłosiernie, bo były lekko ocieplane, więc na zimę w sam raz. Na pocieszenie, żeby nie było kupiłam sobie botki na niezbyt wysokim obcasie z lekko wydłużanym noskiem. Klasyczne i na czasie, a paseczek z metalowym elementem dodaje uroku.

 
2. Cienki sweter z golfem z H&M

W tym roku mam fazę na golfy i półgolfy. Jednak ciężko mi dogodzić, bo sweter nie może być gryzący ani za gruby, tylko taki w sam raz i milusi. Zdecydowałam się na cienki golfik z H&M w kolorze burgundu, który sprostał moim oczekiwaniom, a do tego po praniu nic się z nim nie dzieje. Zastanawiam się też nad beżem.

 

3. Monstera dziurawa

Od dawna marzyła mi się monstera, ale wolałam zacząć od mniejszego okazu. Niby charakteryzuje się tym, że jest stosunkowo mało wymagającą rośliną, a u mnie tylko takie mają rację bytu. Natknęłam się na nią przypadkiem w Biedronce, kiedy to bidulka stała osamotniona i czekała na swojego nowego właściciela. Bez zastanowienia wylądowała w moim koszyku. Ciekawa jestem tylko jak mi pójdzie mi z jej uprawą. 

jesienny haul zakupowy
4. Bourjois Healthy Mix Lekki BB Cream 

Już od dawna sięgam tylko po kremy BB z Garniera i Golden Rose, ale wiele pozytywnych opinii czytałam też o Bourjois Healthy Mix BB Cream. Dawno miałam już go wypróbować, ale trochę cena mnie odstraszała i stwierdziłam, że poczekam na promocję. W Hebe zamiast 56,99 zł zapłaciłam o połowę mniej, więc warto było czekać. 

 

5. ONLYBIO płyn micelarny do demakijażu twarzy, oczu i ust, 3w1

Sporo pozytywnych opinii czytałam na jego temat, więc czemu by nie skorzystać z promocji i kupić go za 19,99 zł. Lepiej przekonać się na własnej skórze, czy rzeczywiście jest taki fajny.

 

6. Eveline Royal Snail intensywnie regenerujący krem-maska do rąk

Lubię kremy do rąk, a że była promocja i kosztował 5,49 zł za 100 ml to stwierdziłam, że warto go przetestować. Ciekawa jestem, czy faktycznie będzie taki regenerujący.

 

I to byłoby na tyle moich jesiennych zakupów. Wpadło Wam coś w oko? A może Wy kupiliście coś ciekawego? Koniecznie dajcie znać!

Mam na imię Agnieszka i bardzo się cieszę, że udało Ci się trafić do mojego świata. Uwielbiam dobrą herbatę, koty i prostotę w każdej kwestii. A Ty co lubisz?

16 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *