Malina Mokosh Cosmetics
Uroda

Malinowa pielęgnacja ust: peeling i balsam do ust Malina Mokosh Cosmetics

Dziś przychodzę do Was z recenzją malinowych kosmetyków do ust marki Mokosh Cosmetics, z którymi nie rozstaje się od dłuższego czasu. Mowa o peelingu i balsamie do ust. Uwielbiam maliny i wszystko to co z nimi związane, więc malinowe kosmetyki to dla mnie czysta przyjemność. A o usta warto dbać, bo przecież to wizytówka naszej twarzy!

Nim przejdę do recenzji, zacznę od szaty graficznej, Mokosh bardzo dba o estetykę produktów, więc i tym razem się o to zatroszczył. Kosmetyki umieszczono w szklanych, uroczych słoiczkach z różową etykietką i czarną nakrętką. Uważam, że jest to fajne rozwiązanie i bardzo na czasie. Zgodne z ideą zero waste, która zakłada m.in. dawanie przedmiotom drugiego życia, słoiczki możemy wykorzystać do przechowywania innych kosmetyków np. w podróży.

 

Peeling Malina Mokosh Cosmetics

Skład INCI: Xylitol, Lanolin, Argania Spinosa Kernel Oil, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond)  Oil, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Rubus Idaeus (Raspberry) Seed Oil, Jojoba Esters, Squalane, Cera Alba, Tocopherol, Helianthus Annus (Sunflower) Seed Oil, Mica, Titanium Dioxide, Tin Dioxide, Parfum.malinowych

peeling do ust Malina Mokosh Cosmetics
Moja opinia

Peeling ma piękny malinowy zapach. Konsystencja jest zbita i wygodna w użyciu. Drobinki ksylitolu skutecznie złuszczają wszelkie skórki. Po zastosowaniu peelingu usta są aksamitnie miękkie, wygładzone oraz dobrze nawilżone i natłuszczone. Wszystko to za sprawą składu, w którym znajdziemy m.in. lanolinę, oleje: arganowy, ze słodkich migdałów, malinowy i słonecznikowy oraz masło shea. Co ciekawe, kosmetyk na chwilę nadaje wargom subtelny odcień – wyglądają, jakby były pokryte błyszczykiem.

Minusem może być jedynie cena, bo za słoiczek o pojemności 15 ml musimy zapłacić 32 zł. Jednak jest bardzo wydajny i wystarczy jego niewielka ilość. Po otwarciu peeling musimy zużyć w ciągu 6 miesięcy.

Cena: 32 zł/15 ml
Dostępność: m.in. drogeria Lilaróż
 

Balsam Malina Mokosh Cosmetics

Skład (INCI): Lanolin, Squalane, Rubus Idaeus (Raspberry) Seed Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Cera Alba, Tocopherol, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Mica, Titanium Dioxide, Tin Dioxide, Parfum. 

balsam do ust Malina Mokosh Cosmetics
Moja opinia

Balsam ma fajną konsystencję i ładnie pachnie maliną, a nie tanim, chemicznym zapachem. W składzie znajdziemy trochę pigmentu mineralnego (Mica), więc lekko podkreśla kolor ust. Pozostawia usta lekko nawilżone, ale nie jest to balsam do zadań specjalnych. Tutaj niestety moje rozczarowanie, bo niby fajny skład, a widocznych efektów brak.

Kolejnym minusem jest cena, bo słoiczek o pojemności 15 ml kosztuje aż 45 zł. Balsam jest wydajny, ale co z tego skoro produkt nie nawilża i nie natłuszcza aż tak dobrze. Trochę zbyt mały efekt jak na 45 zł.

Cena: 45 zł/15 ml
Dostępność: m.in. drogeria Lilaróż
 

Podsumowując, moim zdaniem na pochwałę zasługuje jedynie malinowy peeling do ust, który jest nie tylko tańszy od balsamu, ale też o wiele skuteczniejszy. Peeling szczerze polecam i pewnie nie raz do niego wrócę.

 

Znacie ten duet? Ciekawa jestem, jakie są Wasze ulubione kosmetyki do pielęgnacji ust?

Mam na imię Agnieszka i bardzo się cieszę, że udało Ci się trafić do mojego świata. Uwielbiam dobrą herbatę, koty i prostotę w każdej kwestii. A Ty co lubisz?

34 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.