Trzy sprawdzone sposoby, jak nie wydać majątku na obrączki

Obrączki to nieodzowny
element ceremonii ślubnej. Ważne, aby były również dobrej jakości, bo przecież
będzie to nasza biżuteria na całe życie. Biżuteria ślubna u znanych jubilerów
(Apart, Yes itd.) jest droga, z resztą sama nazwa
ślubne sprawia,
że cena jest wyższa. Co mamy zrobić, gdy nas budżet jest ograniczony i nie
chcemy wydawać krocie. Przed podjęciem tak ważnej decyzji czytałam wiele rad.
Jednak nie ze wszystkim się zgadzałam, tak jak np. próba złota, czy targi
ślubne. Uważam, że jeśli obrączki mają nam służyć na długie lata to akurat na
próbie nie należy oszczędzać. A co do targów ślubnych, to mam do tego
sceptyczne podejście. 
Mam dla Was trzy
sprawdzone sposoby, które pozwolą zaoszczędzić na tym elemencie planowania
ślubu i wesela.

1. Obrączki
u złotnika  
My akurat zgłosiliśmy się do
jubilera we Wrocławiu. Nie chciałam tracić czasu i pieniędzy na dojazdy do
mniejszych miejscowości. Można znaleźć obrączki w rozsądnej cenie u jubilera w
Waszym mieście, trzeba tylko wiedzieć gdzie szukać i sprawdzać promocje. Ja
przed wyborem jubilera chodziłam po różnych stronach jubilerów szukając
promocji i wypytywałam znajomych gdzie kupowali swoje obrączki. Pewnego dnia
wracając z pracy zauważyłam reklamę na witrynie sklepu jubilerskiego o promocji
na obrączki ślubne. Trzeba, więc rozglądać się uważnie, aby pomóc swojemu
szczęściu. 
2.
Własne złoto
Nie wszędzie jest taka
usługa świadczona, ale jeśli popytasz powinnaś bez problemu znaleźć. W końcu przyda
Ci się do czegoś to całe złoto, które dostałaś na komunię czy chrzest.
Wykorzystaj je do przygotowania ślubnych obrączek, to dużo bardziej praktyczne
niż przechowywanie w szkatułce przez kolejne lata. Ja na komunię dostałam dużo
złota, które tylko leżało. Na obrączki przeznaczyłam, też wybrakowaną biżuterię
np. zniszczony pierścionek, czy jeden kolczyk. Również nasi rodzice mogą nam
przyjść z pomocą, pewnie każdy ma coś zbędnego. Mieliśmy
sporo swojego złota i do obrączek musieliśmy dopłacić w granicach ok. 60 zł.
Dzięki temu zabiegowi nie tylko udało nam się sporo zaoszczędzić, ale również
obrączki mają dla nas charter sentymentalny.

3.
Klasyka
Nie tylko najłatwiej, ale i
najtaniej pójść jest w klasykę: obrączki bez kamieni, z jednego rodzaju złota. Nie
chciałam  żadnego kamienia i zbędnych
zdobień. Taki wybór bardziej mi odpowiadał. Wiadomo rzecz gustu, ale pamiętajmy,
że w przeciwieństwie do kolczyków, czy bransoletki, obrączkę będziemy nosić do
końca życia. Dlatego nie warto kierować się przy ich wyborze chwilowymi
trendami i lepiej postawić na coś uniwersalnego i ponadczasowego.





A Wy czym się kierowaliście
przy wyborze obrączek? 

Add a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *