Orientana krem ze śluzem ślimaka
Uroda

ORIENTANA – naturalny krem ze śluzem ślimaka na dzień i na noc

Marka Orientana wciąż mnie zaskakuje interesującymi kosmetykami. Gdy tylko zobaczyłam, że ich asortyment wzbogacił się o naturalne kremy ze śluzem ślimaka, nie mogłam przejść obok i zdecydowałam się wypróbować krem na dzień i na noc. Jakie wrażenie wywarł na mnie ten krem i czy jest godny uwagi? Zapraszam do lektury.

 

ZAPEWNIENIA PRODUCENTA:

Lekki, naturalny krem do twarzy z dużą zawartością oczyszczonego, wysokoskoncentrowanego śluzu ślimaka. Doskonale się wchłania, intensywnie regeneruje i ujędrnia oraz optymalnie nawilża każdy rodzaj cery. Efektywnie pomaga w walce ze starzeniem się skóry, zwiększając jej elastyczność i wygładzając zmarszczki. Redukuje przebarwienia, szczególnie plamy pigmentacyjne i wspomaga niwelowanie blizn. Wyrównuje koloryt cery.

Skład:

Aqua (woda), Coco Caprylate/Caprate, Propanediol (otrzymywany z ziaren kukurydzy), Snail Secretion Filtrate (śluz ślimaka), Prunus Amygdalus Dulcis Oil (olej ze słodkich migdałów), Glycerin (gliceryna pochodzenia roślinnego), Glyceryl Stearate Citrate, Sucrose Stearate, Polyglyceryl-4 Cocoate, Camellia Kissi Seed Oil (olej z kamelii japońskiej), Tocopherol (witamina E), Butyrospermum Parkii Butter (masło shea), Cetearyl Alcohol, Boerhavia Diffusa Root Extract (ekstrakt z punarnavy), Sodium Hyaluronate (kwas hialuronowy), Cetyl Alcohol (alkohol cetylowy), Sodium Ricinoleate, Xanthan Gum, Sodium Phytate Sodium Benzoate (naturalny konserwant), Potassium Sorbate (naturalny konserwant), Citric Acid (kwas cytrynowy), Parfum (kompozycja zapachowa hypoalergiczna).

W składzie należy wyróżnić: śluz ślimaka, olej ze słodkich migdałów, olej z kamelii japońskiej i ekstrakt z punarnavy.

 

MOJA OPINIA:

Krem zamknięty jest w eleganckim, szklanym słoiczku, o lekkiej i przyjemnej konsystencji. Stosuję go zarówno na dzień, jak i na noc. Jest to mój pierwszy krem ze śluzem ślimaka, więc nie mam porównania. Krem ze śluzem ślimaka Orientana nie ma właściwości silnie nawilżających, ale mimo to u mnie się sprawdza.  Moja skóra po jego użyciu jest miękka. Sądzę, że będzie idealny w okresie letnim. Teraz przymrozki są niewielkie, dlatego nie potrzebuję kremów mocno nawilżających.

Konsystencja kremu jest naprawdę lekka i bardzo dobrze rozprowadza się na twarzy. Również szybko się wchłania i nie pozostawia nieprzyjemnej, lepkiej warstwy. Stanowi doskonałą bazę pod makijaż, nic się nie roluje. Zapach co prawda jest mało przyjemny, ale zdążyłam już się przyzwyczaić.

Krem ze śluzem ślimaka Orientana stosuję regularnie od dwóch miesięcy i mogę  stwierdzić, iż reguluje wytwarzanie sebum oraz regeneruje naskórek. Zauważyłam minimalne rozjaśnienie przebarwień i lekkie wyrównanie kolorytu. Mogę szczególnie go polecić posiadaczkom cery mieszanej, tłustej i problematycznej.
 

Cena jest trochę wysoka, bo kosztuje ok. 60  zł za 50 ml opakowanie. Pewnie skuszę się na zakup tego kremu latem, aby sprawdzić, czy poradzi sobie z moją problematyczną strefą T.

Podsumowując krem trochę mnie rozczarował za swoje mało nawilżające właściwości. Mimo to wypróbuję go jeszcze w okresie letnim, aby sprawdzić, czy dalej będzie dobrze sobie radził z regulacją wytwarzanego sebum. Na pewno nie sprawdzi się u osób, które posiadają cerę suchą.

♥ ♥ ♥
 
A Wy stosujecie kosmetyki ze śluzem ślimaka? Koniecznie dajcie mi znać w komentarzu.

Mam na imię Agnieszka i bardzo się cieszę, że udało Ci się trafić do mojego świata. Uwielbiam dobrą herbatę, koty i prostotę w każdej kwestii. A Ty co lubisz?

4 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.