Pikantna gorąca czekolada w wersji fit

Uwielbiam gorącą czekoladę, zwłaszcza teraz kiedy wieczory są coraz dłuższe i chłodniejsze. Tylko niestety problemem są kalorie. Nawet taka gorąca czekolada w proszku zawiera bardzo dużo cukru. Nie oszukujmy się jak zrobię gorącą czekoladę z połowy tabliczki to i tak nie będę mogła się powstrzymać przed jej zjedzeniem, więc na jedno wyjdzie. Dlatego postanowiłam poeksperymentować i wyszła gorąca czekolada, taka trochę oszukana i mniej kaloryczna, ale jaka pyszna i kremowa. Oto przed Wami zdrowsza alternatywa pikantnej gorącej czekolady.
Składniki (1 porcja):
  • 350 ml mleka (u mnie 2%)
  • 2 łyżki kakao
  • 2 łyżko ksylitolu
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej (jeśli chcemy, aby czekolada miała konsystencję rzadkiego budyniu możemy dodać 1 płaską łyżkę mąki ziemniaczanej)
  • 1/2 łyżeczki mieszanki przyprawy chili 
  • orzechy do posypania (opcjonalnie)
Sposób przygotowania:
  1. Do garnka wlewamy 200 ml mleka, dodajemy chili, cynamon i kakao. Dokładnie mieszamy do połączenia składników. Mleko podgrzewamy na średnim ogniu.
  2. W 150 ml zimnego mleka rozpuszczamy mąkę ziemniaczaną i dodajemy ksylitol.
  3. Do gotującego się mleka dodajemy rozpuszczoną mąką z ksylitolem i zagotowujemy energicznie mieszając, aby nie powstały grudki.
  4. Mieszamy, aż czekolada zgęstnieje.
  5. Gotową czekoladę przelewamy do kubka.
Poniżej przedstawiam Wam zestawienie kaloryczności podstawowej wersji gorącej czekolady i czekolady w wersji fit bez przypraw i dodatków. 
  
Gorąca czekolada tradycyjna:

Gorąca czekolada w wersji fit:

Mimo, iż węglowodanów więcej znajduje się w czekoladzie fit, to tradycyjna wersja jest bardziej kaloryczna i zawiera ponad pięć razy więc tłuszczy. Dlatego warto eksperymentować i szukać zdrowszych alternatyw kalorycznych deserów, ale mimo to pamiętajmy o zachowaniu zdrowego rozsądku i umiaru.

♥ ♥ ♥ 
Dajcie znać, czy Wam smakowało 

Aga

Mam na imię Agnieszka i bardzo się cieszę, że udało Ci się trafić do mojego świata. Uwielbiam dobrą herbatę, koty i prostotę w każdej kwestii. A Ty co lubisz?

Może Ci się również spodoba

2 komentarze

  1. Agnieszka pisze:

    Jejku, takiego wyśmienitego gościa na blogu to się nie spodziewałam 🙂

  2. DaisyLine pisze:

    Mmmmm smakowicie 🙂
    Pozdrowienia,
    DaisyLine – mój blog lifestylowy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *