Przegląd miesiąca #2/2019
Lifestyle

Przegląd miesiąca #2/2019

Kolejny miesiąc minął w mgnieniu oka. Luty był też miesiącem prezentów i obżarstwa. Moje urodziny, walentynki, tłusty czwartek… wolę nie liczyć ile kalorii pochłonęłam. Co jeszcze fajnego wydarzyło się?
 

➼ Kupiłam 

 
Zimową kurtkę na przecenie. Jak dla mnie ceny w sezonie są za wysokie, więc zaczekałam na promocję i zamiast 299,99 zł zapłaciłam 79,99 zł. Różnica jest ogromna. W sumie to wiele nie kopiłam sobie, ze względu na wydatki spowodowane dalszym leczeniem Iskierki, które trwało naprawdę bardzo długo. 16 zastrzyków, które nic nie pomogły, a potem antybiotyk podawany przez 13 dni. Na szczęście ostatnie wyniki wyszły dobre.   
 

➼ Uczyłam się 

 
Lepiej organizować swój czas i asertywności. W wolnej chwili doskonaliłam też swoje umiejętności tworzenia grafik. Wiem jedno… jeszcze dużo nauki przede mną. 
 

➼ Obejrzałam 

 
„Polar” 

Film przedstawia losy płatnego zabójcy, który odlicza dni do oficjalnego przejścia na emeryturę. Wszystko się komplikuje, gdy zdaje sobie sprawę, że tym razem to on jest celem. To tak w skrócie o fabule. A czy warto obejrzeć? Hmm… trudno powiedzieć. Czasami zastanawiałam się, czy to film z kategorii w krzywym zwierciadle, bo sceny były tak idiotyczne.

 
Zabójcze maszyny”  
  
Film z gatunku science-fiction. Ludzkość dostosowała się do nowych warunków po kataklizmie. Miasta zamieniono w mniejsze lub większe pojazdy pożerające się nawzajem, dla zdobywania materiałów, pożywienia i paliwa. Jednym z najgroźniejszych z nich jest Londyn. Jakie są moje wrażenia? Zawsze znajdą się krytycy. Film jest wielowątkowy. Możemy ponarzekać, a także się nim pozachwycać. Warto obejrzeć i przekonać się samemu, jakie zrobi na nas wrażenie. 
 
 
Jakoś tak wyszło, że w lutym nie byłam ani w teatrze, ani w operze. Na marzec mam już kupiony bilet, więc nic straconego. 
 

➼ Zrealizowałam 

 
W lutym poszło mi kiepsko z realizacją planów, ale chociaż mogę odhaczyć odebranie wyników od ginekologa. Czas niestety pędził jak szalony, miałam problem z organizacją, zwłaszcza w soboty, kiedy ciężko było mi się zmotywować do działania. Myślę, że była to wina zmęczenia i mój organizm domagał się odpoczynku. 
 

➼ Słuchałam 

 
Siebie, swojej intuicji i potrzeb swojego ciała. Luty był też miesiącem mojej ulubionej piosenki, którą maglowałam, nawet nie jestem w stanie powiedzieć ile razy.  
 

➼ Chciałabym 

 
Odważniej i zdecydowanej dążyć do swoich celów. Już od dłuższego czasu zastanawiam się nad zmianą pracy, ale niestety „zasiedziałam się”. Muszę uwierzyć w siebie i zawalczyć o swoją lepszą przyszłość, a nie żyć z miesiąca na miesiąc bez perspektywy na lepsze jutro.  
 
A jak Wam minął luty? Co ciekawego obejrzeliście?  
 

Mam na imię Agnieszka i bardzo się cieszę, że udało Ci się trafić do mojego świata. Uwielbiam dobrą herbatę, koty i prostotę w każdej kwestii. A Ty co lubisz?

15 komentarzy

  • Una

    Obejrzałam "Zimną wojnę" w końcu. A luty przemknął mi koło nosa. Dużo się działo i brakowało mi czasu na kino, choć je uwielbiam. 🙂

  • Vademecum Mamy

    Oj? Ja to też wolę nie myśleć o tym ile kalorii pichlonelam w tłusty czwartek. Luty u mnie był leniwy, choć wzięłam się zazkilka ważnych spraw, marzec zapowiada się zdecydowanie bardziej aktywnie.

    Obserwuje, żeby nic nie przeoczyć!

  • Sakura

    Też miałam w lutym urodziny 🙂 faktycznie opłaca się poczekać na fajne przeceny. Ja w lutym wróciłam do czytania i to chyba najbardziej mnie cieszy 🙂 Pozdrawiam 🙂

  • Agnieszka Mycoffeetime

    Mój luty również minął z prędkością światła – zlał się w jedną całość – co do filmów które obejrzałam, ostatnio to dokumenty na netflixie – niektóre naprawdę inspirujące…muszę napisać o nich osobny wpis:) A co do wysłuchanych rzeczy – po ciężkim dniu uwielbiam dobry jazz…i tak spędzałam większość lutowych wieczorów;)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

  • Aleksandra: Naturalnie Minimalnie

    Cudowny post, bardzo lubię zerkać na takie podsumowania <3 Nawet w styczniu i ja miałam zrobić takie, jednak koniec końców postanowiłam nie dodawać tego artykułu. Jakoś jeszcze nie mogę się przekonać/przełamać. Jednak po Twoim poście, robię rozliczenie z lutego w swojej głowie 🙂 Dzięki Ci za to! :* W lutym obejrzałam The Gratest Showman, The Star is Born i Green Book – cudowne filmy!

  • Klara

    W lutym byłam w kinie na Planeta Singli 3 i to jedyny film, który obejrzałam. Za to jestem uzależniona od czytania książek i w lutym udało mi się kilkanaście dobrych książek odnaleźć 🙂
    Powodzenia w dążeniu do celów i niech marzec będzie dla Ciebie takim miesiącem 🙂

    Pięknie tu u Ciebie, chętnie zostanę na dłużej.

  • Prymulka

    W lutym oglądałam same lekkie młodzieżowe filmy. Nic godnego polecenia, ot tak, można zerknąć dla zabicia czasu. Ceny kurtek w sezonie to masakra, dlatego staram się kupić albo dużo przed sezonem, gdy ceny są jeszcze niższe, albo właśnie na wyprzedażach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.