przegląd września

Przegląd miesiąca #9/2019

Pisząc ten wpis czuję deja vu, bo znowu przed nami kolejny miesiąc, ale tym razem październik. Dość, że czas pędzi jak szalony to jeszcze po wakacjach strasznie ciężko było mi wrócić do codziennej rutyny. Czasami mam nawet wrażenie, że nic nie robię a jednocześnie nie mam na nic czasu. Zupełnie nie wiem, jak to jest możliwe.

 

Zrealizowałam

Po wakacjach we Wrocławiu zaczęły tworzyć się straszne korki więc, postawiłam na dłuższe trasy piesze. Samochody stoją w korkach, a ja robię sobie spacer. Fajny sposób na ruch i odstresowanie się po pracy.

 

Obejrzałam

Żadnych nowości, ale wszystkie odcinki serialu „Seks w wielkim mieście”. Teraz muszę poszukać sobie czegoś innego, ale również lekkiego i optymistycznego. Nie mam ochoty na przytłaczające historie pełne smutku i cierpienia.

przegląd września

Uczyłam się

Muszę przestać się rozklejać. Chcę być twarda, ale coraz ciężej mi to przychodzi. Trzeba nauczyć się panować nad swoimi emocjami. Życie przynosi nam wiele niemiłych niespodzianek. Nie wiem dlaczego niektórzy mają z górki, a inni pod górkę. Ale tak już jest i tego nie zmienimy. Ciągle uczę się walczyć ze swoimi lękami i strachem. Ciągle wmawiam sobie, że wszystko będzie dobrze, ale mimo to nie czuję tego.

 

Kupiłam

Niezbyt wiele, bo jesienne botki i cienki golf. W garderobie nie mam zbyt dużo jesienno – zimowych ciuchów, ale żeby wybrać się na zakupy muszę mieć naprawdę dobry dzień, aby szybko się nie zniechęcić.

 

Słuchałam

Bardzo uspokajająco działa na mnie mruczenie mojej Iskierki. Cudny z niej kociak i do tego bardzo oddany. Uwielbiam jak przychodzi do mnie, wtula się i słodko pomrukuje. Doskonale wyczuwa moje emocje i wtedy, kiedy jej bardzo potrzebuję jest przy mnie.

 

Chciałabym

Aby jak najdłużej świeciło słońce. Nie przepadam za deszczem, a ponura pogoda jest bardzo przygnębiająca. Chciałabym też nauczyć się żyć beztrosko i tak się nie przejmować, ale nie wiem, czy to jest w ogóle możliwe.

 

A co u Was było słychać we wrześniu?

16 thoughts on “Przegląd miesiąca #9/2019

  1. Wydaje mi się, że z górki mają osoby, które mniej się angażują, podchodzą na luzie do spraw, a na niepowodzenia nie reagują tak emocjonalnie, mówią “trudno” i idą dalej. Ja zawsze wszystko przeżywam, przejmuje się, chce żeby było jak najlepiej i dlatego wydaje mi się, że ciągle mam pod górkę 😉

  2. O rany, doskonale Cię rozumiem w kwestii powakacyjnego spleenu, również potrzebuję trochę czasu aby wrócić na stare tory po urlopie. Co do korków, u mnie też tłoczno, więc gdy tylko mogę i pogoda jeszcze pozwala, wybieram rower. Wczoraj byłam na zakupach, w mojej szafie brakuje jesienno-zimowych sukienek. Upolowałam jedną, ale nie było to łatwe zadanie. Jak coś spodobało mi się już na wieszaku, to na sobie już niekoniecznie;)))
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy 🙂

  3. Czas pędzi stanowczo za szybko, ja też mam czasem wrażenie, że przepracowałam cały dzień a nic nie zrobiłam. Spacer zamiast stania w korku to świetny pomysł. Ja też wszędzie, gdzie mogę wybieram się pieszo (wcale nie dlatego, ze nie mam samochodu ;p).
    To nie jest tak, że niektórzy mają tylko z górki. Każdy ma swoje gorsze i lepsze okresy. Raz się udaje, a raz nie. Tylko nie mówimy o wszystkich swoich porażkach i słabościach. Staramy się przestawić światu lepszy obraz siebie. Dlatego na Facebooku są zdjęcia z wesela i wakacji, a nie szarego dnia w którym płaczemy w poduszkę. Wielu ludzi na pozór radosnych przeszło w życiu ciężkie chwile. Twoja emocjonalność też nie jest czymś złym. Zaakceptuj swój lęk, a łatwiej będzie ci go pokonać.
    Mruczenie kota – najpiękniejsza muzyka na świecie <3

  4. Przede mną również szykują się zakupy jesienno-zimowe, zdecydowanie cierpię na brak grubych ciepłych sweterków. Mój wrzesień zleciał bardzo szybko, dnia coraz mniej tak samo jak tego słoneczka, które chciałoby się właśnie zatrzymać 🙂

  5. Ja też nie mogę zrozumieć dlaczego jedni mają cały czas z górki a inni pod górkę, korki też u mnie duże, rzeczywiście czasem na piechotę szybciej. Jesień lubię za kolory, ale nie lubię za te deszcz i za mnóstwo wirusów 😉

  6. To prawda czas bardzo szybko mija. Ja wciąż nie mogę w to uwierzyć, że minął już pierwszy tydzień października. Myślę, że im bliżej końca roku tym bardziej czas przyspiesza.
    Ja mam taki dni, że umiem w pełni zaakceptować deszcz, a innym razem czuje się zdołowana. Ale dążę do tego, żeby pogoda nie miala wpływu na to jak się czuje.
    Powodzenia w panowaniu nad emocjami, ja też jestem w trakcie nauki tej umiejętności.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *