Lifestyle

Sylwester na kanapie? A dlaczego by nie?

Dawno mnie tutaj nie było, ale był okres świąteczny, a po świętach małe zmiany u nas nastąpiły. Chciałam się na tym skupić i trochę odpocząć od blogowania. O tym jakie zmiany, dlaczego, na co i po co będzie innym razem. Dzisiaj czeka nas Sylwestrowa Noc, pewnie większość z Was wybiera się na szaloną zabawę, a ja nie. Postanowiłam spędzić ten czas w domu, na kanapie. I to nie dlatego, że nie mieliśmy gdzie iść. Choróbsko zaczęło mnie rozbierać, ale jest już dużo lepiej. Nie żałuję jednak, że zostajemy w domu. A dlaczego by nie?

PO PIERWSZE, wielkie spinanie się i nadęcie. Można wybrać się na bal sylwestrowy, ale właśnie w tym dniu ceny są rekordowo wysokie. Oczywiście można znaleźć coś tańszego, ale trzeba to zorganizować w dużym wyprzedzeniem, aby nie zabrakło dla nas i dla  naszych znajomych wolnych miejsc. Nie zapomnijmy również, że do tego dochodzi jeszcze koszt dojazdu, kreacji, często też fryzjera. Jakoś nie bawią mnie tego typu imprezy. Na następny dzień kac i pusty portfel. Są jeszcze inne, oryginalne formy spędzenia tego dnia np. w górach. Wiele ludzi naprawdę ma bzika na tym punkcie obmyślając jak to zrobić aby ten dzień był wystrzałowy i żeby inni zazdrościli nam bombowego Sylwestra. Tak naprawdę to taki sam dzień jak inne, tylko po prostu przechodzimy w kolejny rok kalendarzowy.

PO DRUGIE, rzeczywistość często bywa rozczarowująca. Często nastawiamy się, że impreza będzie super udana, wydajemy sporo pieniędzy, a tu co – lipa. DJ lub zespół nam nie przypadł do gustu, ktoś ze znajomych się wysypał albo jedzenie nam nie smakuje i wracamy do domu głodni. Wolę unikać przykrych niespodzianek i odcisków od szałowych, aczkolwiek niekoniecznie wygodnych butów. Wiadomo kolejnego Sylwestra 2017/2018 nie będzie i mimo, że zostaję w domu, nie mam zamiaru go zmarnować. Zamierzam delektować się rzeczami, które sprawiają mi przyjemność. Przyrządzić sobie smaczne jedzenie – niekoniecznie fit – wypić ulubione wino i obejrzeć jakiś fajny film. Jest wiele rzeczy, które możemy zrobić w domu i jeśli mamy ochotę spędzić Sylwestra na kanapie, zróbmy to i nie przejmujmy się tym co mówią inni.

PO TRZECIE, fajerwerki. Są piękne i zachwycają, ale pamiętajmy o naszych pupilach, które przeżywają w tym czasie naprawdę duży stres. My się bawimy, cieszymy, a te biedactwa – nie tylko domowe – trzęsą się ze strachu. 


Wiem, że większość ludzi słysząc, że spędza się ten jeden, jedyny
dzień w roku w domu to kwituje słowami: nie mieliście dokąd iść? Ważne jak my chcemy spędzić ten dzień, a nie co mówią i oczekują od nas inni.

♥ ♥ ♥
A Wy jak zamierzacie spędzić tą Noc Sylwestrową? Do zobaczenia w 2018 roku!

Mam na imię Agnieszka i bardzo się cieszę, że udało Ci się trafić do mojego świata. Uwielbiam dobrą herbatę, koty i prostotę w każdej kwestii. A Ty co lubisz?

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.