Lifestyle

Ulubieńcy #10/2017

Witam już w listopadzie! Kolejny miesiąc za nami. Strasznie ten czas szybko leci. Październik niezbyt nas rozpieszczał pogodą. Jak świeciło słońce to akurat leżałam chora w łóżku. Nie ma jednak co narzekać. Powoli wracam do formy, chociaż mam czasami dni, gdzie wszystko jest na NIE. Nic mi nie wychodzi, nie mam ochoty, nie mam weny, jestem do d… itd. Jednak dzisiaj nie o moich gorszych dniach tylko o ulubieńcach miesiąca. Trochę się ich nazbierało i są z różnej kategorii.

1. Ciepłe swetry 
Od ciepłych swetrów zacznę. Na stałe zagościły w mojej szafie. Nie lubię marznąć, dlatego kiedy nie było zbyt ciepło wróciłam do swoich ulubionych swetrów. Uwielbiam te o grubym splocie, ciepłe kardigany itd. Nie znoszę tylko ciężkich swetrów i takich w których czuję się jak worek. Dla mnie oversize jak najbardziej tak, ale w wersji soft.  Lubię czuć się swobodnie, ale bez przesady. W końcu nie po to się odchudzałam, żeby teraz wszystkie swoje atuty zakrywać 😄

2. Trzewiki 
Uwielbiam swoje zamszowe botki z zeszłego roku. Staram się ich nie ubierać kiedy jest mokro na dworze. Co innego jak mnie złapie deszcz po pracy. Niestety październik był deszczowy, dlatego zaopatrzyłam się też w trzewiki. Moje stare wołały już o pomstę do nieba, dlatego po zakupie nowych od razu pozbyłam się  swoich starych, znoszonych, które służyły mi naprawdę długo.

3. Spodnie z zamkami 
Dawno nie na przymierzałam się tylu spodni. Niby wydawałoby się, że jestem szczupła, ale jak przymierzałam niewtóre fasony to okazywało się, że wyglądam w nich okropnie. W niektórych miałam wrażenie, że moje uda wyglądają jak tłuste kiełbaski. Na szczęście wyprawa do nowej galerii Wroclavia nie poszła na marne i w Mohito udało mi się znaleźć fajne spodnie i nawet nie trzeba było ich skracać, a to dodatkowa zmora niskich osób. Dobrze, że teraz są modne spodnie 7/8, bo dzięki temu nie muszę tracić na krawcową. 

4. Kasza bulgur 
Kaszę bulgur nie tylko uwielbiam ja, ale i mój mąż, który do tej pory tolerował tylko makaron i  biały ryż. Kaszę  tą dodaję do warzyw na patelnię, do zup, aby trochę je zagęścić i robię z niej kaszotto. Często gości na naszym stole, a do tego jest zdrowa.

5. Film “Pierwszy śnieg
Ci co czytali książkę mówią, że film nie dorasta jej do pięt. Ja nie czytałam i nie żałuję, że dałam się namówić mężowi. Z resztą jak chodzimy do kina to zawsze są to filmy akcji, strzelani, morderstwa itd. Jeśli mam ochotę na komedię to mam wybór, albo iść sama, albo z koleżanką. Co do filmu, często wtulałam się w męża ze strachu. Hmm, a może dlatego tak często zabiera mnie do kina na takie filmy 😉

6. Programy online Pixlr i Canva
Już dawno pozazdrościłam innym fajnych wishlist i grafik. Dopiero raczkuję w tej sferze, ale pamiętam tą swoją dumę i zadowolenie po stworzeniu swojej pierwszej wishlisty. Wiele jeszcze przede mną nauki. Pomagają mi w tym programy Canva i Pixlr. Z tym drugim miałam najwięcej problemu, ale się nie poddałam. Po raz kolejny udowodniłam sobie, że jak chcę to tak łatwo się nie poddaję. 

♥ ♥ ♥
Na tym kończę swoją listę. Dajcie znać w komentarzach, jacy są Wasi październikowi ulubieńcy.

Mam na imię Agnieszka i bardzo się cieszę, że udało Ci się trafić do mojego świata. Uwielbiam dobrą herbatę, koty i prostotę w każdej kwestii. A Ty co lubisz?

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.