w pojedynkę

W pojedynkę do kina czy teatru? Kilka słów o tym dlaczego warto solo wyskoczyć na miasto?!

w pojedynkę
 
Niektórzy nie widzą problemu, aby iść w pojedynkę do kina czy teatru. Inni zaś nie wyobrażają sobie, że mogą wyskoczyć na miasto bez osoby towarzyszącej. Ja również należałam do tej drugiej grupy osób. Kiedyś nawet nie przeszło mi przez myśl żeby gdzieś się wybrać samej i rozerwać się. Teraz u mnie pozmieniało się, można by powiedzieć, że o 180 stopni. Nie mówię tutaj o dyskotekach i innych tego typu imprezach, bo tam jakoś mnie nie ciągnie od dłuższego czasu. 

➼ Wszystko zaczęło się… 

Kiedyś na fitness chodziłam tylko z koleżanką, a teraz nie oglądam się na innych tylko idę sama i walczę o swoją kondycję w pocie czoła. Dlatego uważam, że wszystko zaczęło się od fitnessu. Teraz nastąpił kolejny przełom w moim życiu, bo jeśli mam ochotę iść na jakiś film do kina lub komedię do teatru, a moja połówka lub koleżanka nie ma na to ochoty, to nie ma już to dla mnie najmniejszego problemu.

➼ Dlaczego warto?

Nie zawsze bliskie nam osoby mają takie same pasje jak my. Zupełnie niedawno stanęłam przed decyzją – odpuścić czy iść sama? Bardzo chciałam iść na spektakl baletowy „Dziadek do orzechów” w wykonaniu The Royal Moscow Ballet. Mój mąż nie przepada za baletem, a i wśród znajomych nie znalazłam chętnych. To było dla mnie zrozumiałe, że dla kogoś może być to nudne. Bardzo chciałam iść, zwłaszcza, że The Royal Moscow Ballet odwiedza Polskę raz w roku, a miejsca zostały wykupione jak ciepłe bułeczki. Zostało tylko kilka pojedynczych miejsc, więc dlaczego by nie skorzystać? Dlaczego miałabym zrezygnować?
 
Skoro poczułam potrzebę chodzenia do teatru, skoro zawsze chciałam wybrać się na balet, to dlaczego mam odpuścić? Dlaczego właśnie teraz, gdy jest taka niepowtarzalna okazja? Bo nikt nie chce ze mną iść? Czy naprawdę to ma decydować o tym, co robię w wolnym czasie? Wiadomo jesteśmy przyzwyczajeni do robienia czegoś w dwójkę lub większym gronie, ale dlaczego ma mnie to ograniczać?

 

➼ Pozbądź się swoich ograniczeń… 

Samotny wypad spowodował u mnie wyzbycie się ograniczeń w mojej głowie. Wbrew pozorom nikt nie zwrócił uwagi na to, że byłam sama. Wręcz przeciwnie, nie byłam wyjątkiem! Widziałam sporo osób, które również przyszły solo. Dla mnie to wydarzenie było szczególnie ważnym doświadczeniem, bo jako osoba nieśmiała poszerzyłam swoją strefę komfortu. Teraz mam już zaplanowane kolejne wyjścia, również solo. Jeśli chcę coś zobaczyć, obejrzeć i mam to na wyciągnięcie ręki, a nikt nie chce mi towarzyszyć, to nawet się nie zastanawiam.

➼ Czasem potrzebuję chwili dla siebie, czy to źle? 

Uważam, że wyjście w pojedynkę gdziekolwiek, to przede wszystkim nowe doświadczenie, które niesamowicie rozwija. Pobycie z własnymi myślami pozwala oswoić się z samym sobą. Możemy zająć się tymi częściami naszej osobowości, które naprawdę potrzebują naszej uwagi. Wyjście do kina czy teatru, to była dla mnie wyższa szkoła jazdy, ale przełamałam swoje stereotypy i strach. Naprawdę warto nauczyć się oswajać z własną osobą.
 
Oczywiście są sytuacje, w których jest lepiej być z bliską osobą. Nie należy popadać ze skrajności w skrajność i stać się zupełnym odludkiem. Ale czy zbyt duże przykuwanie uwagi do tego, czy mamy towarzystwo nie ogranicza nas? Dla mnie to raczej kwestia wolności. Im bardziej poszerzam swoją strefę komfortu, tym bardziej czuję się wolna. Warto nad tym pomyśleć. 
 
 
A jak jest u Was? Robicie czasami samotne wypady na miasto? Co o tym sądzicie? 

15 thoughts on “W pojedynkę do kina czy teatru? Kilka słów o tym dlaczego warto solo wyskoczyć na miasto?!

  1. Bycie ze samą sobą co jakiś czas też dobrze zrobi, często pomaga się skupić na tym, co nas interesuje, bez wysłuchiwań marudzenia ( czy gadania ) innej osoby 🙂 Uwielbiam sama robić zakupy, to mi pomaga się skupić i wybrać to, co najlepsze 🙂

  2. Ja bardzo często wychodzę gdzieś sama, np. do kina, bo mam wolne w tygodniu, a nikomu ze znajomych nie pasuje. Ba! nawet na wakacje wyjeżdżałam sama i super się bawiłam. Naprawdę nie ma co siedzieć w domu i jęczeć, że tak bym chciała, ale nie mam z kim.

  3. Czasami robię samotne wypady na miasto, aczkolwiek bardziej zaliczam się raczej do tej drugiej grupy 🙂 Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny ♥
    wy-stardoll.blogspot.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *